Tarta marchwiowo-orzechowa (bez glutenu i nabiału – wegańska)

Wielkimi krokami zbliżają się imieniny Anny – i jeśli chcesz pozytywnie zaskoczyć bliską Ci Anię, orzechowo-marchwiowa tarta będzie strzałem w dziesiątkę! To idealny deser na gorące dni. Nie wymaga pieczenia i składa się wyłącznie z naturalnych i najzdrowszych składników. Jest cudownie słodka, i to bez grama dodanego cukru! Pan Jaskiniowy stwierdził, że to jedna z najlepszych rzeczy, jakie w życiu jadł, włączając w to najpopularniejsze batoniki, czekolady i ciasteczka. Lepszej rekomendacji nie trzeba 🙂

 

Składniki na spód:

  • 400 gramów nieobranej marchwi (czyli trzy-cztery średnie sztuki)
  • 150 gramów orzechów
  • 200 gramów suszonych daktyli
  • 150 gramów wiórków kokosowych
  • 50 gramów suszonego ananasa
  • 35 gramów roztopionego nierafinowanego oleju kokosowego
  • 15 gramów karobu (lub kakao)

Składniki na krem:

  • 150 gramów orzechów nerkowca
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 30 gramów suszonego mango
  • 20 gramów nierafinowanego oleju kokosowego

Do dekoracji:

  • po 20 gramów orzechów laskowych i orzechów nerkowca oraz 10 gramów suszonego mango

 

Przygotowanie:

.

..

.

1. Orzechy nerkowca moczymy przez kilka godzin:

 

 

 

.

.

.

.

.

2. Daktyle i orzechy laskowe mielimy blenderem na gładką masę.

.

 

.

.

3. Marchew ścieramy na tarce o drobnych oczkach:

 .

.

.

.

.

.4. Dodajemy suszony ananas i ponownie mielimy. Uwaga! Suszony ananas jest dość twardy, więc warto robić przerwy przy jego mieleniu 🙂

.

 

 

 

.

.

.5. Wiórki kokosowe mielimy młynkiem do kawy lub blenderem na gładki krem (dokładną instrukcję znajdziecie w tym przepisie).

.

.

.

.5. Marchew, masę daktylowo-orzechową oraz krem kokosowy wyrabiamy ręką aż do połączenia składników. Na koniec dodajemy olej kokosowy i karob i ponownie wyrabiamy.

.

.

.

.

.

 .6. Tak otrzymanym ciastem wykładamy formę do tarty o średnicy 24 cm. Całość wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę. Uwaga! Jeśli ciasto zbyt  mocno się klei, wkładamy je do zamrażarki na 20-30 minut i wykładamy nim formę dopiero po schłodzeniu.

 

.

.

 Przygotowanie kremu:
1. Uprzednio namoczone orzechy nerkowca mielimy blenderem. Po chwili dodajemy mleko kokosowe, sok z cytryny, olej kokosowy oraz suszone mango i ponownie mielimy aż do uzyskania gładkiej konsystencji.

 

 

 

 

 2. Krem wykładamy na spód do tarty i równomiernie rozprowadzamy. Tartę wkładamy na około godzinę do  zamrażarki.

 

 

 

 

3. Siekamy orzechy włoskie i orzechy nerkowca, zaś mango kroimy w paski. Dekorujemy nimi stężałą tartę. Smacznego! 🙂

 

 

 

***

 

Do przygotowania dzisiejszego przepisu użyłam produktów firmy Sto procent zdrowia. Jej właścicielami jest dwóch bardzo miłych Panów, którzy rozumieją potrzeby osób dbających o swoje zdrowie i dlatego kładą niezwykły nacisk na jakość swoich produktów. I to czuć! Bakalie, które otrzymałam, były bardzo smaczne, a orzechy nerkowca i daktyle należą do jednych z najlepszych, jakie w życiu jadłam. Do tego wszystkie produkty są pozbawione konserwantów, nawet wiórki kokosowe! Z ogromną radością zobaczyłam na opakowaniu brak ostrzeżenia: „zawiera dwutlenek siarki” 🙂

Jeśli mielibyście ochotę przetestować te naturalne pyszności, wspólnie przygotowaliśmy promocję: na hasło „Jaskiniowa Kuchnia” otrzymacie w sklepie Sto procent zdrowia 10% rabatu 🙂

Wpis został przygotowany w ramach współpracy z marką Sto procent zdrowia.

~ Serowa tarta z kalafiora: bez glutenu, jajek, mleka ~

Życie bez sera na początku może wydać się tragiczne: wszelkie zapiekanki stają się wspomnieniem, a o serniku nie mamy nawet co marzyć… Na szczęście potrzeba jest matką wynalazku! A co, gdyby ser zastąpić… kalafiorem? Wymyśliłam, przetestowałam, skosztowałam. Da się! I to naprawdę pysznie! 🙂

 

 

Składniki (na formę o średnicy 24 cm):

~ 60 gramów mąki kasztanowej
~ 40 gramów mąki kokosowej
~ 50 gramów nierafinowanego oleju kokosowego
~ czubata łyżka mąki z tapioki
~ półtora dużego, żółtego platana [czym jest platan?]*
~ 125 gramów nerkowców
~ ¼ łyżeczki sody
~ puszka kremowego mleka kokosowego (nie wstrząsajcie nim przed użyciem!)
~ 4 łyżki oleju kokosowego
~ dziewięć plastrów żelatyny
~ 4 łyżki jasnego miodu, np. lipowego (zależnie od preferencji smakowych można użyć więcej lub mniej) + 2 łyżeczki miodu do ciasta
~ średni kalafior o wadze ok. 1500 gramów
~ 20 czereśni, 25-30 malin lub innych owoców sezonowych (np. jagód)

* Jeśli nie dysponujecie platanami, polecam wykorzystać przepis na spód do tarty [stąd].

Przygotowanie:

 

 1. Na kilka godzin przed przygotowaniem ciasta namaczamy orzechy nerkowca w letniej wodzie z odrobiną soku z cytryny.

 

2. Platany obieramy, mielimy blenderem, dodajemy mąkę kasztanową, mąkę z tapioki, mąkę kokosową, sodę, 50 gramów roztopionego oleju kokosowego, dwie łyżeczki miodu i ponownie mielimy na gładką masę. Jeśli ciasto jest zbyt lepkie, dodajemy jeszcze trochę mąki kokosowej. Uwaga! Słabsze blendery mogą nie podołać. W takim wypadku ciasto zagniatamy ręką.

Wkładamy do zamrażarki na 20 minut by ciasto zgęstniało. Po tym czasie wykładamy nim formę do tarty, nakłuwamy widelcem i pieczemy na złoto 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 145 stopni (z termoobiegiem).

 3. Ze średniego kalafiora ostrym nożem odkrawamy różyczki. 

.

4. Mleko kokosowe dzielimy na dwie części: zbieramy z góry łyżką kremową śmietankę (powinniśmy jej uzyskać ponad szklankę). Na dole zostanie nam jasna, biaława woda.

5. W garnku rozpuszczamy cztery łyżki oleju kokosowego i podsmażamy na nim pokrojone różyczki kalafiora przez około pięć minut. Następnie dodajemy 1/2 szklanki rzadkiego mleka kokosowego, ¼ szklanki wody, przykrywamy i gotujemy do miękkości na małym ogniu ok. 25-30 minut. Po tym czasie mielimy całość blenderem na gładką masę.

.

6. Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie, by zmiękła.

7. Nerkowce odsączamy i mielimy blenderem na krem.               

8. Gdy masa kalafiorowa osiągnie temperaturę pokojową, dodajemy do niej krem z nerkowców i kremowe mleko kokosowe (w puszcze powinno nam zostać jeszcze ¼ szklanki dość rzadkiego mleka kokosowego). Wlewamy miód i ponownie mielimy całość blenderem.

9. ¼ szklanki mleka kokosowego podgrzewamy i rozpuszczamy w nim żelatynę. Następnie dodajemy dwie   łyżki   kremu   kalafiorowego i mieszamy. Na koniec całość powoli i ciągle mieszając wlewamy do masy kalafiorowej.

.

10. Jeśli użyliśmy czereśni, drylujemyje i napełniamy  masą kalafiorową.

11. Owoce układamy na upieczonym blacie, polewamy resztą kremu kalafiorowego i wkładamy tartę do zamrażarki, by stężała (zajmie to ok. 1-1,5 h). Później przekładamy ją do lodówki. Smacznego! 🙂

.

.

~ Noworoczna Tarta Cytrynowa: bez mąki, jajek, cukru i mleka ~

Tarta cytrynowa ma dla mnie znaczenie szczególne. Cztery i pół roku temu tym ciastem wkradłam się w serce Pana Jaskiniowego. I to na stałe. Przez te cztery lata tarta się zmieniła: przestała być glutenowa i, co ciekawe, dzięki temu smakuje jeszcze lepiej.

Tartę upiekłam na Nowy Rok. Bo wkrótce zaczynam Detoks Odcukrzający, więc trzeba jeść cukier, póki można… I chciałam też zrobić przyjemność moim bliskim. Pan Jaskiniowy był zachwycony.

 

A tak swoją drogą, Pan Jaskiniowy to niezłe ziółko jest. Od czasu, gdy zaczął studiować psychologię, coraz trudniej mi z nim wytrzymać. Rzadko kiedy udaje mi się zachować kamienną twarz. Ostatnio powiedział mi na przykład: „Wzbudzasz we mnie empatyczne pobudzenie”. Po tym padłam. I, co najlepsze, Pan Jaskiniowy nie przestaje mnie zaskakiwać 😉

A z okazji Nowego Roku chciałabym życzyć Wam samych pyszności i zdrowia!

 

Składniki (na metalową formę do tarty o przekroju 24 cm i o bokach 4 cm):

Ciasto:

~ 220 gramów suszonych daktyli

~ 170 gramów wiórek kokosowych

Farsz:

~ 250 gramów migdałów lub wiórek kokosowych (jak zrobić wiórki samemu pokazałam tutaj). Jeśli wybierzecie wiórki, musicie mieć naprawdę mocny blender by je zmielić, bo inaczej będą chrzęścić w zębach 😉

~ skórka obrana z trzech cytryn

~ puszka mleka kokosowego, czyli 400 ml (wiem, że puszkowane rzeczy są złe; zamiast tego możecie wykorzystać 300 ml mleka kokosowego z tego przepisu i zmielić dodatkowo 70 gram wiórek kokosowych)

~ 70 ml soku z cytryny

~ 80 ml wody

~ trzy łyżki miodu i łyżka melasy (dzięki niej tarta zyskuje lekko karmelową barwę)

~ żelatyna (ja wykorzystałam 8 listków takiej, jest bezglutenowa, wiem na pewno, bo pisałam do producenta)

Przygotowanie:

1. Kilka godzin przed rozpoczęciem pracy migdały zalewamy wrzątkiem, obieramy ze skórki i moczymy w letniej wodzie.

2. Aby przygotować ciasto, daktyle i wiórki kokosowe mielimy blenderem aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Powstałym ciastem wylepiamy formę. Spód nakłuwamy widelcem. Uwaga! W czasie wylepiania z ciasta wydzieli się tłuszcz, jednak nie musimy go usuwać. Tartę wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 12-15 minut w temperaturze 150 stopni (z termoobiegiem). Powinna delikatnie zbrązowieć.

3. Gdy ciasto będzie się studzić, zaczynamy robić farsz. Najpierw zajmujemy się żelatyną, którą przygotowujemy zgodnie z instrukcją producenta. Moją należy zalać zimną wodą. 

4. W rondelku rozgrzewamy melasę, dodajemy skórkę z cytryny i 80 ml wody. Gotujemy ok. minuty.

5. Sok z cytryny mieszamy z mlekiem kokosowym. Wiórki kokosowe lub namoczone wcześniej migdały mielimy na krem i dodajemy do soku wymieszanego z mlekiem. Dokładnie mieszamy.

6. 1/3 powstałej masy wlewamy do rondelka, w którym znajduje się zagotowana skórka. Podgrzewamy do 80-90 stopni. Dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy. Następnie powoli i ciągle mieszając dodajemy resztę płynnej masy oraz dwie łyżki miodu. Całość wylewamy na wcześniej upieczony i przestudzony spód.

6. Tartę chłodzimy w lodówce bądź zamrażarce. Ja używam tej drugiej opcji (trwa to ok. 1-1,5 h). Uwaga! Gdy wyjmiecie tartę z zamrażarki, bardzo trudno będzie ją oderwać od dna. Dlatego polecam rozgrzać w piekarniku blachę do pieczenia, wyjąć ją i następnie położyć na niej tartę. Dzięki temu spód się nagrzeje i ciasto łatwo odejdzie od formy.

7. Rozkoszujemy się niebiańską słodyczą tarty. Smacznego! 🙂