~ Sos Paleodorowy ~

Na protokole autoimmunologicznym wybitnie brakowało mi koloru czerwonego. Pomidory i papryka (oraz inne warzywa z rośliny psiankowatych) są zakazane, bo mogą drażnić jelita. Cóż więc zrobić? Zabawić się! Jakaś genialna istota wpadła na pomysł połączenia różu z pomarańczem… I tak oto powstał sos No-mato, który w języku polskim nazwałam sosem paleodorowym. To dopiero czary: jest czerwony bez grama pomidorów! A jeśli ktoś ma pomysł na lepszą nazwę, jestem otwarta na propozycje 😉

Składniki (tak jak widać na zdjęciu poniżej):

~ trzy średnie ugotowane marchewki i trzy średnie cebule

~ ugotowany mały burak

~ trzy łyżki oliwy + oliwa do smażenia

~ przyprawy: po czubatej łyżce ziół prowansalskich, bazylii lub oregano; można też dodać zmielony ząbek czosnku, sól i, jeśli Wam wolno, pieprz (jest on zakazany na protokole)

 

Przygotowanie:

Cebulę kroimy i podsmażamy na oliwie. Następnie marchew, buraka i cebulę mielimy blenderem, doprawiamy, dodajemy oliwę i znów mielimy. Smacznego!

~ Sos śliwkowo-imbirowy ~

Dziecinnie prosty w wykonaniu, zaskakuje wyrazistym smakiem. Idealnie nada się do wszelkiego rodzaju placków, a zwłaszcza drożdżowych.

Składniki:

~ dziesięć niezbyt słodkich dużych śliwek

~ świeżo starty korzeń imbiru

 

 

 

Przygotowanie:

Śliwki gotujemy w garnku do miękkości. Sok, który wydzielił się w trakcie gotowania wylewamy, śliwki zaś mielimy blenderem. Następnie stopniowo dodajemy imbir, warto zacząć od pół łyżeczki i stopniowo zwiększać ilość aż do pożądanego rezultatu. W moim przypadku sos był idealny przy dwóch łyżeczkach imbiru. Smacznego!

~ Majonez z chirimoyi ~

Chirimoya zainspirowała mnie już od pierwszego kęsa. Jest idealna. Ma idealną teksturę, idealny smak, idealny kolor… W sumie to aż szkoda mi było dodawać do niej coś jeszcze (zwłaszcza, że przywiozłam z Hiszpanii tylko trzy sztuki). Jednak ciekawość zwyciężyła i tak oto powstał… Majonez.

Składniki:

~ ćwiartka niezbyt dojrzałej chirimoyi (niezbyt dojrzała chirimoya jest dość twarda, a jej skórka nie jest brązowa)

~ łyżka oliwy z oliwek

                                                                              ~ szczypta soli

Przygotowanie:

Wszystkie składniki mielimy blenderem na krem. Smacznego!

~ Paleo Majonez. Bardzo Czosnkowy ~

Ha! Udało się! Zrobiłam sobie majonez! Bez jajek, musztardy i konserwantów. Musicie go koniecznie spróbować!

Składniki:

~ 100 gramów białego kremu kokosowego

~ 8 łyżek oliwy z oliwek

~ dwa spore ząbki czosnku

~ 6 łyżek wody (lub więcej)

~ pół łyżeczki soli

Przygotowanie:

Wszystkie składniki mielimy razem blenderem. I już!

Uwagi:

1. Jeśli pragniecie, by majonez był rzadszy, dodajcie więcej wody.

2. Można go przechowywać w lodówce, aczkolwiek bardzo w niej twardnieje.

3. Niestety nie jestem w posiadaniu dobrego blendera, więc majonez ma konsystencję nieco grudkową. Jeśli jednak macie dobry sprzęt, powinien wyjść gładki i aksamitny.

~ Paleo Pesto ~

Kocham pesto. Kiedyś mogłam je jeść łyżeczkami, samo, z makaronem, z serem, rozsmarowane na chlebie… Pycha! Niestety, pesto nie jest przyjazne jaskiniowcom. Cóż więc Panna Jaskiniowa upichciła tym razem? Tak, paleo pesto!

 

Składniki:

~ liście z dziesięciu gałęzi selera* (lub szklanka świeżych liści bazylii)

~ liście z pięciu gałęzi oregano i (opcjonalnie) tymianku

~ cztery łyżki oliwy z oliwek

~ pół ząbku czosnku

~ dwie czubate łyżki wiórek kokosowych (tak, służą one jako zamiennik orzechów piniowych i parmezanu).

Przygotowanie:

Wszystkie składniki mielimy razem blenderem. Warto też zostawić łyżeczkę niezmielonych wiórek kokosowych i dodać je do pesto na koniec, dzięki czemu będą przyjemnie chrupać. Gotowe!

 

* Moja bazylia w tym roku na tyle słabo urosła, że wykorzystałam liście, których miałam pod dostatkiem. Jeśli jednak dysponujecie bazylią – śmiało możecie jej użyć!

~ Marchwiowe Guacamole ~

Zachęcona powodzeniem mojego debiutanckiego sosu z marchwi postanowiłam dać się ponieść i zrobić guacamole. Bez awokado. Ale za to z marchewką! Wyszło bardzo smacznie. Sami zresztą spróbujcie!

Składniki:

~ średnia marchew

~ mały ząbek czosnku

~ dwie łyżki soku z cytryny

~ łyżka oleju z awokado lub oliwy z oliwek

~ szczypta soli

Przygotowanie:

Marchew myjemy, obieramy i gotujemy do miękkości. Odcedzamy i studzimy. Następnie dodajemy do niej pozostałe składniki i mielimy blenderem na gładką masę. Smacznego!

~ Sos Kokosowo-Chrzanowy ~

Niezwykle prosty sos o szerokim zakresie wykorzystania. Świetnie smakuje z chipsami, nachosami i mięsem.

Składniki:

~ dwie średnie marchewki

~ dwie łyżki oleju kokosowego

~ centymetrowy kawałek świeżego chrzanu

Przygotowanie:

1. Marchew myjemy, obieramy i gotujemy do miękkości.

2. Ugotowaną i ostudzoną marchew mielimy na gładką masę razem z olejem kokosowym i chrzanem. Chrzan warto dodawać stopniowo, aż do uzyskania pożądanej przez Was ostrości. Smacznego!

Guacamole: Najprostszy sos świata

Uwielbiam guacamole. Jest uniwersalne, zdrowe i pyszne, a do tego przyjazne na protokole autoimmunologicznym AIP! (Choć niestety już nie, gdy ma się nietolerancję FODMAPs).

Składniki:

– 1 awokado

– 1 ząbek czosnku (duży, jeśli lubicie, mały, jeśli za czosnkiem nie przepadacie)

– 2 łyżki soku z cytryny

– szczypta soli

Przygotowanie:

Awokado obieramy. Ząbek czosnku przeciskamy przez praskę. Dodajemy do awokado i mielimy wszystko blenderem na gładką masę, wlewając jeszcze sok z cytryny i opcjonalnie dosypując soli. Smacznego!