~ Drożdżowe racuchy platanowe – bez glutenu, bez laktozy ~

Stęskniłam się za smakiem drożdży. Kiedyś wypieki drożdżowe były podstawą mojej diety – codziennie obowiązkowo chleb i bułeczki, a do tego czasem ciasto czy pampuchy. Ale czy drożdże w ogóle są paleo? Poszukałam, poszperałam i… Zdaniem Sary Ballantyne są one w najgorszym razie neutralne [źródło]. Jupi! Zanim jednak przystąpiłam do pracy, postanowiłam znaleźć więcej informacji. Niestety, okazało się, że dla osób z chorobami autoimmunologicznymi drożdże mogą być potencjalnym alergenem [źródło]. W ramach testowania nowych pokarmów postanowiłam jednak zaryzykować. I tym sposobem otrzymałam przepyszne racuszki! O matko, jak ja tęskniłam za tym drożdżowym smakiem…

P.S. Niedawno przebadałam się na nietolerancje pokarmowe. Drożdży niestety nie toleruję i obawiam się, że to może być problem wielu osób wrażliwych na gluten… Dlatego zachęcam do badań i samoobserwacji 🙂

Składniki (na 18 sztuk):

~ jeden duży żółty platan

~ dwa jajka

~ trzy czubate łyżki mąki (użyłam ryżowej, kasztanowa też się nada)

~ pół szklanki wody lub rzadkiego mleka kokosowego

~ łyżeczka drożdży suszonych (ok. 4 gramów)*

~ opcjonalnie czubata łyżeczka cynamonu

~ masło klarowane lub olej kokosowy do smażenia

* Apel do osób na diecie: Upewnijcie się, że drożdże są bezglutenowe!

Przygotowanie:

Wszystkie składniki mielimy blenderem na gładką masę. Wylewamy ją na dobrze rozgrzany tłuszcz i smażymy na złoto. Serwujemy ze świeżymy owocami sezonowymi. Smacznego!

16 odpowiedzi do “~ Drożdżowe racuchy platanowe – bez glutenu, bez laktozy ~”

  1. Kurcze, mam na nie wielką ochotę. Tylko powiedz mi, czym zastąpić jajka? Jestem na protokole AI, do tego mam nietolerancję jajek…

    Też kiedyś uwielbiałam piec, a najlepiej mi się kojarzą wypieki drożdżowe, także jak ogarnę temat zamienników dla jajek, to będę w niebie:)

    1. Po prostu nie dodawaj wody/mleka, tylko więcej platanów, a dodatkowo jeszcze najlepiej łyżeczkę jakiejś skrobi (np. maranty trzcinowatej). A ile jesteś na protokole? Bo drożdże też nie są na nim wskazane, ale jeśli jesteś już na protokole jakiś czas, możesz spróbować je wprowadzić i obserwować reakcję 🙂

      1. Hej,

        Dzięki za odpowiedź.
        Tak właściwie to pora wrócić powoli do jajek (już 3 m-ce ich nie jem). Na AIP też nie mogę być wiecznie, więc powoli przestawię się na zwykłe paleo tylko, że bez psiankowatych.
        Jak tylko upoluję platany, to na pewno spróbuję:)

        1. Spróbuj najpierw samych żółtek, bo ponoć białka częściej są problematyczne. No i do tego białko zawsze musi być dobrze ścięte 🙂

    2. Znane mi są 2 substytuty jajka do wypieków, może się przyda:
      Substytuty jajka:
      1/ zmiksować odpowiednią ilość czystej żelatyny z wodą. Na każde jajko wymagane w przepisie użyć 3 łyżki rozpuszczonej żelatyny. Resztę możemy przechowywać w lodówce i podgrzać w razie potrzeby.

      2/
      1 1/2 łyżki wody
      1 1/2 łyżki oleju
      1 łyżeczka sody oczyszczonej
      1/2 łyżeczki octu

      Zmiksować wszystkie składniki razem i użyć do przepisu, który wymaga jajek (podana ilość jako substytut jednego jajka)
      Uwaga: ten substytut nadaje się tylko do wypieków, które muszą rosnąć. Nie nadaje się do sernika.

  2. Nie rozumiem dlaczego Pani użyła mąki ryżowej… 🙁
    przecież to ziarna, a na paleo ziaren się nie je… mógłby koś mi wytłumaczyć, bo jestem tutaj nowa i nie bardzo się już łapię o co konkretnie chodzi z tym paleo 🙂
    pozdrawiam serdecznie
    Aha! i placuszki wyglądają przepysznie! 😀

    1. Wg Paula Jamineta ryż jest stosunkowo najbezpieczniejszym ziarnem i może być źródłem węglowodanów. Wszystko zależy jednak od stanu zdrowia. Ja postanowiłam zaryzykować i po ryżu czuję się dobrze, więc czasem jem. Wiem jednak, że niektórzy dostają po nim okropnych reakcji, np. skórnych.

      Ogólnie na paleo wyklucza się wszystkie ziarna, są jednak badacze tacy, jak np. Paul Jaminet, którzy podchodzą do tej kwestii bardziej liberalnie.

      Dziękuję i pozdrawiam ciepło 🙂

  3. Świetny blog,primo. A teraz:myślisz,źe można upiec na papierze w piekarniku-smażonych nie mogę. I jak wybierasz kokosy-mi zawsze trafi się zepsuty:( pozdrawiam ciepło

  4. Zrobilam! tylko zmodyfikowalam – dodajac czarnego platana-tylko taki mialam, nie dalam jajka :> a wody gazowanej tylko na oko.. blendowalam obserwujac konsystencje.. sporo czasu nie jem glutenu, jajek wiec juz wiem do jakiej konsystencji mam dazyc :> Dziekuje i pozdrawiam!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *