~ Czy istnieje dieta idealna? Czy Twoja dieta taka jest? ~

Pierwsze skojarzenie ze słowem „dieta” to zdecydowanie „odchudzanie”. Niewielu z nas postrzega dietę jako zbiór wszystkich pokarmów, które spożywamy na co dzień. W tym sensie każdy jest na jakiejś diecie, choćby i składała się ona z ziemniaków, mąki i kasz. Rzadko kiedy zastanawiamy się, czy taki jadłospis w ogóle jest dla nas dobry. Ktoś kiedyś uznał, że skoro taki model żywienia się przyjął, musi zapewniać nam wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Mimo że przyjmujemy to za pewnik, warto zapytać się czy rzeczywiście taka dieta jest dla nas idealna?

Typowy jadłospis przeciętnego Polaka nie jest zbyt wyszukany: na śniadanie płatki z mlekiem lub kanapka (latem z pomidorem), następnie jakaś przekąska (najczęściej znów jest to kanapka spożyta w pracy lub  w szkole); obiad to zupa (coraz częściej z papierka), do tego ziemniaki, makaron lub kasza z kotletem i surówką. Na deser budyń, ciasto, ciasteczka, czekolada, opcjonalnie owoc. W ramach podwieczorku sięgamy po jogurt, a kolacja to znów kanapki.

Oczywiście przedstawiłam Wam bardzo uproszczony schemat, który, niestety, dla wielu jest codziennością. Współcześnie przyjęło się traktować jedzenie głównie jako źródło energii: jemy bo jesteśmy głodni. Mało kto z nas myśli o pokarmie jako o źródle minerałów i witamin, które są nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania. Jeśli źle odżywimy nasze komórki (a w konsekwencji nasze ciało), pojawi się choroba, która jest niczym innym jak zaburzeniem harmonii (homeostazy) organizmu. I dlatego teraz niech każdy z Was odpowie uczciwie na pytanie: Czy Twoja codzienna dieta dostarcza Ci niezbędnych witamin – A, B1, B2, B3, B5, B6, B9, B12, C, D, E, K, K2; minerałów – wapnia, cynku, jodu, selenu, miedzi, żelaza, magnezu oraz kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6 w odpowiednich proporcjach (najlepiej 1:3)? Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć, dokładnie zanotuj swój tygodniowy (a jeszcze lepiej – dwutygodniowy) jadłospis, a następnie przy pomocy takiej strony jak [ta] lub [ta] oblicz, jakich substancji odżywczych i w jakiej proporcji dostarczyłeś swojemu organizmowi. Jeżeli nie masz ochoty (lub czasu) na tak szczegółowe dochodzenie, jest druga opcja: zanotuj swoje dwutygodniowe menu i zobacz, jak zróżnicowana jest Twoja dieta. Jeśli codziennie jadasz niemal to samo, istnieje ogromna szansa niedoborów. Uwaga! Należy pamiętać, że nawet jeśli nasze spożycie witamin i minerałów mieści się w normach rekomendowanych przez Instytut Żywności nigdy nie wchłoniemy i przyswoimy w stu procentach tego, co zjedliśmy. Wielu osobom brakuje dobrych bakterii, które pomagają strawić pokarm; ponadto w jedzeniu znajdują się związki przeciwodżywcze, takie jak choćby kwas fitowy, zmniejszający ilość przyswajanego magnezu, wapnia czy żelaza (artykuł na ten temat pojawi już wkrótce).

Jeśli jednak jesteś pewien, że Twoja dieta dostarcza Ci wszystkich substancji odżywczych, gratuluję! Jesz mądrze i istnieje ogromna szansa na to, że problemy zdrowotne Cię ominą i będziesz cieszył się długim życiem. A co w przypadku osób, które negatywnie odpowiedziały na moje pytanie?…

Twoja dieta ewidentnie wymaga zmiany. I dlatego zapraszam Cię w podróż po świecie diet idealnych.

Malinki. Jedzmy jak najwięcej!

.

Dieta idealna – ale która?

Z dobie Internetu każdy z nas ma dostęp do nieskończonej ilości informacji, zaś nowe idee i koncepcje rozpowszechniają się szybciej niż kiedykolwiek. Dzięki temu każdy z nas może zająć się poszukiwaniem Arki Przymierza, w której znajdziemy przepis na idealne żywienie. Wybór jest naprawdę szeroki.

Świat diet zaczyna się oczywiście od propozycji dla osób odchudzających się. Diety Atkinsa, Dukana, South Beach czy dieta The Skinny Bitch obiecują cudowną utratę kilogramów w bardzo krótkim czasie. Te plany żywieniowe zostały zaprojektowane w konkretnym celu i z całą pewnością nie są to diety mogące być stosowane przez całe życie (lub nawet przez dłuższy czas). Z tego powodu nie poświęcę im więcej uwagi. Nie odpowiem Wam także na pytanie czy działają – nigdy nie musiałam z nich korzystać.

Na szczęście istnieje też wiele diet, które możemy stosować na co dzień i które mają nas utrzymać w znakomitym zdrowiu. Najpopularniejsze z nich to:

1. Dieta paleo oparta o warzywa, mięso, ryby, owoce, tłuszcze.

2. Dieta Kwaśniewskiego oparta na tłuszczach.

3. Dieta witariańska 80:10:10.

4. Dieta oparta na grupie krwi.

5. Dieta wegetariańska.

6. Dieta wegańska.

I inne.

Pomidorki, jeszcze niedojrzałe. Niestety, mimo wszystkich walorów odżywczych, u niektórych mogą powodować alergię!

Pewnie zastanawiacie się, która z powyższych diet jest najlepsza i najzdrowsza. Oczywiście każdy „wyznawca” danego planu żywieniowego będzie uparcie twierdził, że to jego model jest najbardziej zrównoważony. Wiem z doświadczenia, że takie deklaracje powodują straszny mętlik i często nie wiemy już, czego powinniśmy się trzymać… Dlatego opracowałam kryteria diety idealnej (poza punktem pierwszym kolejność jest przypadkowa):

1. Ma dostarczać wszystkich potrzebnych witamin i minerałów

Jest to zdecydowanie najważniejszy punkt. Wiele diet wyklucza dziś całe grupy produktów (np. nabiał) i dlatego ważne jest, by zalecone zostały alternatywne źródła danych substancji odżywczych (choćby wapnia). Ponadto diety prezentują najczęściej ogólne wytyczne i to my sami musimy troszczyć się, by niczego nam nie zabrało. Nawet jeśli odrzucimy gluten lub wszystkie zboża bez problemu jesteśmy w stanie dostarczyć niezbędnych witamin i minerałów, chociażby zwiększając spożycie warzyw i owoców (zwłaszcza tych pierwszych). W tym punkcie powstaje jednak pewna mała sprzeczność: a co z dietami wegańskimi i wegetariańskimi, które nie dostarczą nam odpowiedniej ilości witamin B12 i D?… Czy to złe diety, skoro jesteśmy skazani na dodatkowe suplementy?

2. Czujesz się z nią dobrze pod względem etycznym

Miałam w życiu okresy, kiedy dosłownie brzydziłam się mięsa i bardzo mi nie smakowało. Dlatego w pełni rozumiem osoby, które nie chcą go jeść. Oczywiście brak białek zwierzęcych wymaga mądrego skomponowania planu żywieniowego i odpowiedniego łączenia białek roślinnych tak, by powstały aminokwasy egzogenne, bez których nie możemy żyć. Pokarmy pochodzenia zwierzęcego zapewniają nam także wiele związków, których nie możemy czerpać z roślin (choćby kolagen). Wiem jednak, że logika i wiedza są w tym wypadku bezsilne, bo mimo najlepszych nawet argumentów silna bariera psychiczna może spowodować, że dla niektórych każda próba zjedzenia mięsa zakończy się odruchem wymiotnym.

Czy istnieją przeciwwskazania do stosowania diety wegetariańskiej czy wegańskiej? Moim zdaniem tak. Jeśli cierpimy na chorobę autoimmunologiczną pokarm odzwierzęcy bardzo ułatwia proces leczenia (choćby słynny rosół na kościach jest tutaj niezbędny). Ponadto dla osób z bólami stawów nie ma lepszego remedium niż kolagen ze stawów zwierząt (podobne leczyć podobnym!). Dlatego też osoby chore powinny przemyśleć celowość diety wegetariańskiej, a najlepiej skonsultować się z tej kwestii z lekarzem. Jeśli zaś koniecznie chcemy nie jeść mięsa, proponuję zwykły wegetarianizm, gdyż weganizm będzie zdecydowanie zbyt restrykcyjny. A możemy przecież kupować jajka, masło czy miód z ekologicznych hodowli, w których troszczy się o zwierzęta, zaś ich dary będą formą podziękowania za ich karmienie i tworzenie im warunków do życia.

3. Jest przystosowana do Twojego stanu zdrowia

Każda choroba niesie ze sobą konieczność pewnych ograniczeń pokarmowych. W przypadku cukrzycy i chorób serca konieczne jest ograniczenie spożycia węglowodanów. Duże znaczenie mają także nasze nietolerancje pokarmowe, dziś coraz powszechniejsze. Co więcej, często łączą się one z alergiami wziewnymi: jeśli jesteś uczulony na pyłki zbóż, wykluczenie zbóż z diety powinno przynieść Ci ulgę. W moim przypadku dieta paleo znacznie zneutralizowała objawy alergii – w końcu przestałam kichać!

4. Dostarcza Ci odpowiedniej ilości kalorii

Kalorie same w sobie nie są złe. Złe natomiast może być źródło, z którego pochodzą. Jeśli czerpiesz energię z pszennego chleba przypominającego gąbkę, nie zdziw się, gdy odwiedzi Cię jakaś choroba. Taki pokarm co prawda daje Ci siłę do działania, jednak nie dostarcza Ci niezbędnych minerałów i witamin. Dlatego też możesz czuć się najedzony, zaś Twoje komórki będą przymierać głodem. Z tego powodu unikaj tzw. „pustych kalorii”, czyli produktów pozbawionych niezbędnych dla nas substancji odżywczych.

5. Sprawia Ci przyjemność i jednocześnie jest zdrowa

Jedzenie musi być przyjemne, a przynajmniej – nie może być przykre. Jeśli rozpocząłeś dietę opartą na produktach, których nie znosisz, szybko wrócisz do poprzednich nawyków. Co jednak zrobić, gdy przyjemność sprawia Ci jedzenie makaronu, pizzy, chleba i słodyczy?… Musisz sobie uświadomić, że są to pokarmy najbardziej uzależniające, które często pobudzają w naszym mózgu te same ośrodki co narkotyki. „Uzależniony od mąki” i „Klub Anonimowych Cukroholików (KAC)” brzmią zabawnie, czyż nie? Niestety, te pokarmy stanowią realny problem. Gdyby jeszcze były zdrowie! Ale nie – w przeważającej większości to wcześniej wspomniane „puste kalorie”. Co więc zrobić by zerwać z nałogiem?

Stopniowo włączaj do diety coraz więcej warzyw i owoców, a także ograniczaj spożycie cukru i białej mąki. Na szczęście rośliny są przepyszne i nawet dieta pozbawiona ziaren (taka jak paleo) dostarczy nam ogromnej przyjemności w trakcie jedzenia. A i od czasu do czasu możemy pozwolić sobie na deser wykonany bez rafinowanego cukru.

6. Opiera się o produkty lokalne

Owoce tropikalne, choć są przepyszne, musiały dotrzeć do nas z bardzo daleka. Dlatego nie zawierają już tak wielu witamin jak po zerwaniu z krzaka. Z tej przyczyny ważne jest opierać dietę o produkty jak najświeższe, a te egzotyczne traktować jako okazjonalną przekąskę. Oczywiście zimą jest to trudne, ale jeśli tylko możemy, korzystajmy z lokalnych darów natury! Moim zdaniem to właśnie na warzywach i owocach (a zwłaszcza na tych pierwszych) powinno opierać się nasze żywienie.

7. Została dostosowana do zmiany pór roku

Oczywistym jest, że latem nie będziemy żywić się tak samo jak zimą. Na szczęście Natura idealnie nas do tego przystosowała. Z tego powodu w porach ciepłych możemy czerpać większość energii ze świeżych warzyw i owoców, zaś zimą zwiększyć podaż tłuszczów i białka. Ważne jest także słuchać swojego ciała oraz instynktu – ja chociażby zimą miałam ogromną ciągotę to tłuszczu, teraz nieco mi ona osłabła.

8. Jest przystosowana do możliwości Twojego portfela

Wiadomo, że najzdrowsze są produkty organiczne. Jeśli jednak Cię na nie stać, nie miej wyrzutów sumienia! Staraj się jeść jak najzdrowiej możesz. Ponadto niekiedy możesz pozwolić sobie na pokarm bardziej „luksusowy”, choćby nierafinowany olej kokosowy (to też świetny pomysł na prezent). Oprzyj swoją dietę na warzywach i owocach, które na szczęście są tanie, a już zwłaszcza kupowane na targu bezpośrednio u rolnika.

9. Jest różnorodna

Jeśli codziennie jadasz ten sam chleb z serem i szynką z całą pewnością nie dostarczasz sobie odpowiedniej ilości witamin i minerałów. W diecie ważna jest różnorodność. Warto też stosować system rotacyjny (np. codziennie jedząc inną kaszę czy inne warzywa).

Orzechy włoskie. Mimo że są bardzo zdrowe, zalecam ostrożność, gdyż zawierają bardzo dużo prozapalnych kwasów Omega-6.

.

10. Jest wolna od konserwantów i sztucznych dodatków

Wiem, że ten punkt najtrudniej wprowadzić w życie. Pamiętajcie jednak, że jedzenie nafaszerowane chemią to prosta droga do choroby. I dlatego musimy robić wszystko, co w naszej mocy, by postawić się producentom żywności. Nie kupujmy produktów, których skład jest litanią różnych „E”*. Nasze ciało będzie nam za to wdzięczne.

* Pamiętajcie jednak, że nie wszystkie „E” są szkodliwe. Niektóre z tych związków są pochodzenia naturalnego!

Te kryteria powinny Wam ułatwić ocenę Waszej obecnej diety. Wiem jednak, że brakuje odpowiedzi na najważniejsze pytanie: jaka powinna być proporcja białek, węglowodanów i cukrów? Przyznam Wam szczerze, że im więcej czytam na temat diet, tym lepiej rozumiem, że nie ma idealnej proporcji: są osoby, którym służy dieta o dużej przewadze węglowodanów (np. 80:10:10), inni z kolei zachwalają sobie dietę Kwaśniewskiego. Istnieją też osoby, które kompletnie odrzuciły węglowodany i żyją w stanie ketozy czując się świetnie (taką dietę poleca się zwłaszcza dla cierpiących na stwardnienia neurologiczne, w tym stwardnienie rozsiane). Każdy z nas jest inny. Niektórym będzie służyć dieta o wysokiej zawartości tłuszczu, zaś dla innych okaże się szkodliwa. Najważniejsze to słuchać reakcji swojego organizmu. Kiedy coś nam wyraźnie nie służy, nie zmuszajmy się do jedzenia za wszelką cenę, „bo to zdrowe”. Pamiętajcie:  Jeśli dieta dostarcza nam wszystkich potrzebnych witamin i minerałów, proporcje węglowodanów, białka i tłuszczu możemy ustalić metodą prób i błędów, by ocenić które paliwo jest w naszym wypadku najbardziej efektywne. A w razie wątpliwości polecam skonsultować się z dietetykiem.

Ponadto w przypadku diety bardzo ważne jest, co dzięki niej chcesz osiągnąć. Inaczej będzie wyglądać żywienie sportowca, inaczej osoby chorej czy statystycznego Kowalskiego. Słyszałam o biegaczach, którzy jedzą głównie banany i służy im to doskonale. Osoby chore z kolei często muszą wykluczyć wiele pokarmów, by poczuć się lepiej. Zwykły Jan Kowalski chce po prostu żyć i mieć energię. I z tej właśnie przyczyny nie istnieje dieta idealna dla wszystkich – każdy ma inne potrzeby, żyje w innym klimacie, cierpi na odmienne schorzenia.

Na szczęście jest jedna rzecz, co do której praktycznie wszystkie diety są zgodne – produkty niezdrowe, które natychmiast powinieneś usunąć ze swojego jadłospisu:

1. Rafinowany cukier i mąka (żegnajcie ciasteczka!)

2. Produkty wysoko przetworzone, paczkowane i pełne konserwantów

3. Tłuszcze trans (np. margaryna)

4. Uwodornione tłuszcze roślinne (smażenie na olejach roślinnych odpada!)

Czy Twoja dieta jest idealna? Mam nadzieję, że teraz jesteś już w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Pamiętaj, że jesteśmy tym co zjemy i dobre żywienie dziś zapewni Ci dobre zdrowie jutro. A jeśli jesteś już chory, zdrowa dieta może znacząco złagodzić objawy Twoje schorzenia, a nawet pozwolić Ci osiągnąć stan remisji. „Niech jedzenie będzie Twoim lekarstwem” (Hipokrates).

Trzymajcie się zdrowo!

Szczypiorek. Bardzo łatwo go uprawiać w doniczce na balkonie i codziennie dorzucać do sałatki. Pycha! 🙂

Jeśli nie mamy nietolerancji lub alergii, nabiał, jajka i pomidory dostarczą nam wielu składników odżywczych.

2 odpowiedzi do “~ Czy istnieje dieta idealna? Czy Twoja dieta taka jest? ~”

  1. I tak powinno być, to znaczy szukać optymalnego odżywiania (bo jakoś tak mylimy jedzenie z odżywianiem). Niestety przemysł farmaceutyczny czuwa i coraz częściej ludzie dają się omamić, że wystarczy cudowna tabletka na brak jednej witaminy, świetny suplement na niedobór minerałów a gdy wątroba zacznie niedomagać to nie, nie jest to w żadnym razie sygnał ostrzegawczy, że coś robimy źle! Wystarczy kolejna cudowna tabletka i można bez skrępowania żreć dalej. Brutalne ale prawdziwe. W tym wszystkim taka świetna robota jaką robisz/robicie wydaje się być walką z wiatrakami bo ciężko się przebić przez ten przekaz (bełkot) marketingowy a ludziom też łatwiej przychodzi kupić kolejny cudowny suplement niż odmówić sobie przyjemności z jedzenia…

    1. Niestety, ludzie są leniwi. W sumie to rozumiem: po co się męczyć, skoro jedna tabletka wystarczy?… Niestety po pewnym czasie się okazuje, że jednak to za mało.

      Wiem, że nie jest łatwo się przebić, ale robim co możem ;] Wiem, że im więcej ludzi będzie chorować, tym bardziej będziemy słuchani. Powoli, małymi kroczkami rozbudzimy świadomość narodu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *