~ Słoneczne paleo śniadanie: zamiast owsianki ~

Zanim przeszłam na paleo (i zanim w ogóle dowiedziałam się o istnieniu tej diety) na śniadanie codziennie jadłam owsiankę. Uważałam, że to najzdrowsze, co istnieje. Niestety, zamiast pomagać, bardzo sobie tym posiłkiem szkodziłam. Osoby z chorobami autoimmunologicznymi nie powinny jeść żadnych ziaren. Ponadto owsianka (jak i wszystkie ziarna oraz orzechy) zawiera kwas fitowy, który utrudnia wchłanianie m.in. magnezu, cynku i wapnia. Co więc jadam teraz na śniadanie? Danie pyszne i pożywne, idealne na jesienne dni. Zawiera surowe żółtka, czyli jest bogate w witaminy A, E, D i K oraz B2 i B12, kwas pantotenowy i składniki mineralne: fosfor, potas, wapń, żelazo, magnez oraz w luteinę (źródło). A do tego przypomina słońce. Oby do lata!

Składniki:

~ 250-350 gramów ugotowanej dyni*

~ 2-3 surowe żółta**

~ 3-4 łyżki oleju kokosowego (zależnie od ilości użytej dyni)

~ opcjonalnie można też dodać banana, trochę ananasa lub kilka migdałów***

* Zależnie od tego, jak głodni jesteście. Najlepiej użyć dyni piżmowej, nadaje się też hokkaido. Ja gotuję ogromny gar dyni, którą później używam do różnych celów.

** Z dobrego źródła, od kurek, które oglądały słońce. Tylko takie jajka są zdrowe. Jeśli jesteście chorzy na jakąś chorobę autoimmunologiczną, uważajcie na białka, zwłaszcza surowe. Często możemy reagować na nie źle, więc lepiej dać je komuś zdrowemu do przerobienia 😉

*** Te ostatnie jednak dodajemy tylko okazyjnie ze względu na wysoką obecność prozapalnych kwasów Omega-6. A jeśli przyjmujecie Letrox lub Euthyrox, migdały rano są zakazane, bo wapń zmniejsza wchłanianie się leku.

Przygotowanie:

Dynię (oraz opcjonalne składniki) mielimy blenderem, dodajemy olej kokosowy i lekko podgrzewamy aż do momentu rozpuszczenia się oleju. Nie gotujemy! Następnie zestawiamy z gazu, dodajemy żółtka i mieszamy. Smacznego!

4 odpowiedzi do “~ Słoneczne paleo śniadanie: zamiast owsianki ~”

    1. Jasne, że możesz, jedynym problemem jest tutaj kwestia utraty wartości odżywczych. Jeśli ma się dobre, wiejskie jajka, szkoda je gotować i niszczyć w ten sposób część witamin. Ja osobiście zawsze jem surowe żółtka, dzięki temu mam pewność, że są tak zdrowe, jak powinny być 🙂 I dlatego też zawsze polecam jedzenie jaj surowych (ale tylko jeśli dysponuje się dobrym źródłem, sklepowe trójki odpadają).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *